TOP 10 ulubionych serii

Można tutaj pisać o ulubionych postaciach ze wszystkich serii, epickich momentach itp.

Re: TOP 10 ulubionych serii

Postprzez kiki » 26 wrz 2013, 09:06

Mój MAL mówi mi że na moje TOP 10 (ocena 10/10) zasługują:
(kolejność alfabetyczna)

1. Bokurano - Dla mnie jest to seria praktycznie wybitna pod niemal każdym względem. Bohaterowie bardzo realistyczni, doskonale narysowani, wyśmienita i interesująca fabuła która skłania do mnóstwa przemyśleń podczas seansu, przepiękna muzyka na czele z openingiem - Uninstal. Dramat niemal doskonały tylko te mechy.

2. Code Geass R2 - jedno z moich pierwszych anime dlatego ocena może trochę nad wyrost, chociaż dziś zauważam kilka wad, to wciąż zasługuje na 10.

3. Ef - a tale of memories / melodies - Moim zdaniem bardzo dobry romans z ciekawą fabuła, doskonałą muzyką i kreską, która bardzo mi się podobała, uwielbiam te "eksperymenty graficzne" studia SHAFT. Druga seria (melodies) jest moim zdaniem nieco gorsza od pierwszej.

4. Fullmetal Alchemist: Broterhood - najlepszy shounen jakiego oglądałem, ktoś wyżej opisał już jego zalety więc, napiszę tylko że o ile starsze FMA było dla mnie rozczarowaniem o tyle w FMA:B nie miałem się do czego przyczepić.

5. Monster - 74 odcinki doskonałego kryminału ! Kolejne anime, w którym podobało mi się dosłownie wszystko zarówno główny protagonista, jak i antagonista, postacie poboczne i ta wciągająca niczym czarna dziura fabuła do tego, moim zdaniem, piękna kreska i niesamowicie nastrojowa muzyka np.ten przerażający ending

6.Suzumiya Haruhi no Shoushitsu - jak dla mnie najlepsza filmowa kinówka jaką do tej pory widziałem.

7. Welcome to NHK! - seria którą oglądałem stosunkowo niedawno, doskonale przestawiona japońska popkultura i problemy współczesnych ludzi. Seria skierowana raczej do starszych widzów. postacie, kreska, muzyka i fabuła - znowu wszystko mi się podobało

8. Stein's:Gate - anime które wciągnęło mnie niemiłosiernie dobrze, że oglądałem je już po zakończeniu, bo inaczej nie wiem czy wytrzymałbym tygodniowe przerwy, a tak 6 godzin zleciało jak z bicza strzelił. Nie będę się rozpisywał - tu także podobało mi się wszystko, a począwszy od głównego bohatera poprzez Makise Kurisu <3, zaskakującą fabułę, piękną kreskę i muzykę.

9. Toradora ! - jeden z pierwszych romansów anime jakie widziałem i jak dotąd jeden z najlepszych. Jednak tutaj jestem wyjątkowo nieobiektywny, gdyż uwielbiam seiyu Rie Kugimiye ( te jej Urusai !) i wszystkie serie gdzie podkłada głos mają zawyżane oceny.

10. Więcej dziesiątek jak dotąd nie wystawiłem, ale blisko było kilka serii jak np. filmy Kara no Kyoukai,Fate/Zero czy Bakemonogatari

kiki
Uploader
 
Posty: 94
Dołączył(a): 25 lip 2013, 18:35

Re: TOP 10 ulubionych serii

Postprzez Kyouichi » 13 paź 2013, 23:13

Zadanie wcale niełatwe ale oto efekt moich przemyśleń:
1. Kara no Kyoukai: The Garden of sinners – anime, które urzekło mnie dosłownie pod każdym względem. Niesamowity klimat dopieszczone świetną muzyką i oprawą graficzną. Przemyślana fabuła z naprawdę porządnymi dialogami i przede wszystkim nieszablonowa główna bohaterka, która nadaje całej serii jeszcze więcej niesamowitości.

2. Neon Genesis Evangelion – osobiście uważam, że jest to najlepsze anime psychologiczne jakie kiedykolwiek powstało. Jeżeli ktoś nastawia się na rozróbę z wielkimi mechami w tle to raczej nie jest to produkcja dla niego. Sam przekaz jaki niesie ze sobą seria można odbierać na wiele sposobów, z pewnością wszystko zależy od indywidualnego podejścia. Niektóre zachowania bohaterów wydają się irracjonalne jednak jak wszystko mają swoje logiczne wytłumaczenie.

3. Code Geass – kolejne mecha na mojej liście (mimo, iż wcale nie darzę tego gatunku sympatią). Jeżeli miałbym zargumentować wybór tej produkcji jednym słowem to z pewnością było by to „Lelouch”. Chyba najbardziej epicki główny bohater z jakim kiedykolwiek miałem do czynienia. Genialny idealista nie dający się ponieść emocją. Ile razy podczas oglądania aż mnie skręcało kiedy Lelouch będąc oskarżanym o bycie „tym złym” nie próbował się usprawiedliwiać lecz z zimną krwią przyjmował narzuconą mu rolę.

4. Full Metal Alchemist Brotherhood– przez długi czas moja ulubiona seria. Ciekawie skonstruowany świat, duża dawka humoru, która nie niszczy powagi całej historii. Wiele epickich scen, które chyba na zawsze zapadną mi w pamięci. Jak np.
Spoiler:


5. Shiki– „Ten, który walczy z potworami winien uważać aby samemu nie stać się jednym z nich.” A to anime świetnie to obrazuje. Właściwie do końca ciężko opowiedzieć się po którejkolwiek ze stron. W tym przypadku nie wiem nawet czy, któraś z opcji była by mniejszym złem. Sceną, która najbardziej zapadła mi w pamięci był chyba eksperyment Toshio (aż do tej pory mam ciary).

6. Steins;Gate – mimo, że anime zawiera sporo błędów logicznych, to jednak ma w sobie coś co przyciąga i nie pozwala oderwać się aż do ostatniego odcinka. Bohaterowie? Genialny pomysł na fabułę? Poczucie humoru? A może wszystko na raz? W sumie to sam nie jestem w stanie do końca stwierdzić dlaczego, aż tak bardzo przypadło mi do gustu, ale czasem tak już w życiu bywa. Tak więc, el psy congroo.

7. Mahou Shoujo Madoka Magica– czyli jak stworzyć anime, które nie jest tym czym mogło by się wydawać, że jest. Na pierwszy rzut oka seria o lolitkach z banalną fabułą. Właśnie na pierwszy rzut oka. Rzeczywistość jak wiemy bywa bardziej skomplikowana i tak jest i w tym przypadku. Pomimo towarzyszącej nam cukierkowej oprawie dostajemy niezwykle ciekawą i wciągającą opowieść, która z pewnością zachwyci nie jednego fana japońskiej animacji. Bohaterki tej serii z pewnością wiedzą, że aby coś zyskać trzeba wiele w zamian poświęcić a przeszłość nie zawsze da się naprawić.

8. Angel Beats – kolejne anime z dużą dawką humoru. Ciekawy sposób na przedstawienie życia po śmierci i sposobu na radzenie sobie z niedokończonymi sprawami. Pomimo swojego szkolno/komediowego charakteru seria skłania do refleksji.

9. One Piece – trzeba przyznać, że jak na takiego tasiemca to autorowi nie brakuje pomysłów. Fabuła jest zaledwie w połowie a już mamy porcję ponad 600 odcinków epickiej przygody. A dzięki różnorodności postaci z pewnością każdy odnajdzie tam swojego ulubieńca ;)

10. Hajime no Ippo – według mnie najlepsza seria sportowa. W świetny sposób pokazano ile można osiągnąć poprzez ciężką pracę. Po obejrzeniu każdego odcinka, aż samemu ma się ochotę zacząć więcej ćwiczyć i nie ważne czy jest to boks, piłka nożna czy też inny sport.

Poza wymienionymi seriami chciałbym zwrócić jeszcze uwagę na 3 inne, dla których niestety zabrakło miejsca. A mianowicie:Suzumiya Haruhi no Shoushitsu; 5 Centimeters per Second; Fate/zero.

Kyouichi
User
 
Posty: 3
Dołączył(a): 22 wrz 2013, 11:10

Re: TOP 10 ulubionych serii

Postprzez Dess » 14 paź 2013, 18:53

Kolejność nie będzie równoznaczna z zacnością serii...
1. Fate/Zero - seria, którą obejrzałam dość niedawno i uważam, że jest po prostu idealna jak na swój gatunek. Potrafi w tych 24 epkach zawrzeć to, co od początku było zaplanowane, bez zbędnych zapychaczy czy jakiegoś specjalnego odchodzenia od głównej misji.

2. Chuunibyou Demo Koi Ga Shitai - seria, która potrafiła włączyć u mnie huśtawkę nastrojów. Słodka kreska oraz sama historia powodują, że można się wczuć - w końcu jest ona o zwykłych uczniach...no może troszkę niezwykłych.

3. Fullmetal Alchemist - seria, dzięki której zaczęłam bardziej fascynować się popkulturą azjatycką. Historia, która potrafiła poruszyć i wciągnąć (4 razy oglądane na Hyperze i 2 razy w internetach... cały czas tak samo odczuwalne pewne momenty).

4. Fullmetal Alchemist: Conqueror of Shambala - ciężko by było oceniać FMA bez kinówki, która według niektórych była poprawnym zakończeniem serii. Szczerze... i tak czułam pewien niedosyt, lecz mimo kinówka ta na długo zostanie w mojej pamięci.

5. Fullmetal Alchemist: Brotherhood - o poprawionej serii też nie można zapomnieć. Ciężko mi mówić, czy jest lepsza od FMA, gdyż w końcu FMA:B idzie zgodnie z mangą. Jest mimo wszystko bardziej sensowna, ale równie dobra jak FMA. Największy plus w tej serii to Homunkulusy i sposób zabijania ich.

6. Macross Frontier: Sayonara no Tsubasa - wiem, że część osób może mnie gonić z siekierą za to, że oceniam tylko drugą kinówkę serii, a nie całość. Niestety nie miałam jeszcze czasu by obejrzeć wszystko, ale i tak wiem, że cała seria Macross Frontier jest zacna. Największym plusem jest ścieżka dźwiękowa, utwory puszczane w serii oraz połączenie ich z główną fabułą.

7. Hellsing Ultimate - niepixelowa wersja Hellsinga przedstawiona w taki sposób, że człowiek nie mógł skończyć odliczać do wyjścia kolejnych części.

8. Chobits - wątek romantyczny to coś, czego nie toleruję w anime w obawie przed przesłodzeniem serii i zrobieniem z tego magii tęczy. Na szczęście Chobits nie jest taką serią i w dość ciekawy i specyficzny sposób przedstawia historię miłosną.

9. Saiunkoku Monogatari - kolejny z cyklu romansów w niezwykły sposób przedstawionych. Jest to seria, którą miło się oglądało w gimbusiarni i zostają pewne momenty w mojej głowie... zakładam, że i tak zostaną do końca (udawanie geja by się obronić ... bezcenne).

10. Toradora! - ostatnia z cyklu romansów nieprzesadzonych. Seria, którą można oglądać dla samej komedii, wątku przyjaźni aniżeli miłości. Wspaniałe przedstawienie życia w samotności i poszukiwania prawdziwego szczęścia...

Dess
Helper
 
Posty: 618
Dołączył(a): 29 lip 2013, 20:36

Re: TOP 10 ulubionych serii

Postprzez NiesmiertelnyKosciej » 19 maja 2014, 01:59

Moje top 10, w kolejności przypadkowej;3
1. Hellsing Ultimate - wszystko w tym anime jest genialne. Świetna, lekko przytłaczająca i płynna kreska/grafika. Niesamowici, różnorodni i rasowi bohaterowie, szczególnie Alucard który jest kwintesencją potwora, oraz przesłodka Victoria która wręcz ocieka taką"niewinną" seksualnością. Soundtack epicki.
2. Darker Than Black - niesamowicie klimatyczna i wciągająca fabuła. Hei idealnie odgrywa swoją role, uwielbiam jego oschły charakter i dwulicowość. Ta postać to chyba największy plus serii. Denerwowała mnie tylko płaska Yin.
A, zapominałabym o 1 endingu;no coś wspaniałego;] openingi też były miodzio.
3. Beelzebub - uhahałam się przy tym anime jak durna;3 świetna komedia, z trochę absurdalnym poczuciem humoru. Bohaterowie epiccy, openingi wpadały w ucho. No nic dodać, nic ująć;]
4. Black Blood Brothers - znowu wampiry;] ogólnie rzecz biorąc to nie przepadam za tym motywem w anime, ale BBB jest tak kochane i cieplutkie że nie da się nie lubić tego anime. Jiro, z wyglądu trochę podobny do Alucardu rozwala system swoją zajebistością.
5. Pandora Hearts - to anime ma w sobie wszystko czego oczekuje od serii. Piękna kreska, ciekawi bohaterowie, tajemnica, trochę dramatu i komedii.
6. Kateikyoushi Hitman Reborn - z początku nijakie, ale potem ewoluuje i jest nieziemskie. Fabuła świetna, to jak rozwinięto bohaterów przechodzi pojęcie. Kreska w porównaniu do mangi trochę uboga ale nie będę narzekać.
7. ONE PIECE - zastanawiam się, czemu nie napisałam tych 2 słów na 1 pozycji...kocham to anime za wszystkie jego wady i zalety, za każdy nudny i ciekawy odcinek, za każdą udaną i nieudaną postać, za wszystkie odpały Słomianych, za każdą głupotę Luff'y'ego, za kłamliwość Usoppa, chytrość Nami, opanowanie i czarne wizję Robin, za Yohohoho Brooka, za suuuuuper "ał" Franky'ego, za badassowy charakter Zoro, kochliwość Sanji'ego oraz za naiwność Choppera.
8. Gintama - Absurd oblany epickością.
9. Fullmetal Alchemist - po prostu uwielbiam to anime. Złapała mnie za serce historia Ala i Eda, położyła na łopaty osobowość Greed'a i Ling Yao. Soundtrack mam na telefonie...jest tak zajebiaszczy że nie zasnę jeśli wcześniej nie posłucham choć jednego openingu, kreska bajeczna. Cud miód i orzeszki;3
Nie wiem co dać na 10 miejsce, bo w gruncie rzeczy 10 miejsc to dla mnie za mało. Bleach za pomysłowość, Grimmjowa oraz Nelliel, Fairy Tail za tajemnice i wygłupy gildii, Shiki za muzykę, Mirai Nikki za wszystko, Bakemonogatari za Ararahiego i jego Harem, Another za świetną legendę, Kuroko bo Basket za emocje, Magi za Alladyna, Alibabe i Mor...i wiele wiele innych seri znalazłoby się w moich ulubionych do których wracam i zawsze tak samo przeżywam;3

NiesmiertelnyKosciej
User
 
Posty: 7
Dołączył(a): 18 kwi 2014, 19:52

Re: TOP 10 ulubionych serii

Postprzez L3SIU » 23 cze 2014, 23:39

Trochę tu siedzę, ale zmajstruje debiutancki post:

Kolejność wszystkich serii losowa (wersja graficzna http://i.imgur.com/0AR8u4u.png:
1.Fullmetal Alchemist - Jako całość, bez podziałów na brotherhood'a i poprzednią serie. Cud, ideał, niedościgniony wzorzec. Anime ze świetnymi postaciami, niebanalną fabułą, wyglądające świetnie. Potrafiące złapać za serce żeby po paru chwilach zmusić nas do łez, tych ze śmiechu. Świetna muzyka dopełnia klimatu. Jedyna seria bez wad do której poniższe mogą tylko aspirować. 11/10

2.Katanagatari - Każdy kto przeczyta wstęp do tej pozycji pomyśli, hej to kolejna typowa pozycja o samurajach, a na dodatek z dziwacznymi oczami postaci. Sam tak pomyślałem zanim zasiadłem do tego tytułu, moje obawy były bezpodstawne. Katanagatari to wspaniała historia podróży przez przeciwności losu, obdarzona masą dialogów i pełna relacji między bohaterami. Duet Togame i Shichiky na dobre wpisuje się w kanon tych najlepszych. Animacja stoi na bardzo wysokim poziomie, zarówno jak muzyka. 9+/10

3.Psycho-Pass - seria przez wielu obrzucona błotem za marny filozoficzny bełkot przeplatany niezrozumiałą fabułą. Sam uwielbiając cyberpunk i wszelakie dystopie, zakochałem się w tej pozycji od pierwszego wejrzenia i z napięciem oczekiwałem kolejnych odcinków. Bohaterowie to nie jest żaden top, ale są wiarygodni i posiadają jakieś motywacje, a to już coś. Fabularnie mimo zagmatwania pozycja stoi na przyzwoitym poziomie. Po raz kolejny świetna ścieżka dźwiękowa ze wskazaniem na openingi i endingi które po prostu "robiły". 10/10

4.Aria the Origination - Najnowsza w moim top 10 istna perełka animacji. Najlepsza seria z nurtu "okruchy życia" opisująca przygody gondolierek w Neo Wenecji. Muzyka ? Tak, jest świetna. Postacie ? Typowe ale mające głębie i wymykające się ze standardów. Fabuła ? Krótkie historie które krok po kroku, pozwalają nam poznać świat przedstawiony. Jeżeli ktoś poszukuje spokojnej relaksującej serii, lepiej trafić nie może. 10/10

5.Steins;Gate - Świetne postacie, z dobrą fabułą, dobrym ost i na swój sposób intrygujące. Jest to pozycja którą każdy chyba widział więc rozpisywać się nie zamierzam. 9/10

6.Tengen Toppa Gurren Lagann - Jako wielki przeciwnik serii mecha z trudem przełykam niesamowitość tejże produkcji. Jeżeli myślisz że widziałeś w życiu coś epickiego albo zajebistego ewentualnie zajebiście epickiego to wiedz że Gurren Lagann robi to lepiej. Seria z naturalnie świetną ścieżką dźwiękową, postaciami tak dobrze napisanymi że po wielu latach dalej będziesz je cytował. Seria która wywołuje tyle emocji i napięcia że wystarczyłoby go dla 5 innych produkcji. 9+/10

7.Angel Beats - Czyli ciekawy gorzka pigułka pod postacią słodkiego cukierka. Słowo "intrygująca" najlepiej opisuje tą produkcje. Od pierwszego odcinka widz wie, że coś jest nie tak i z każdym odcinkiem odkrywa tajemnice świata do którego trafiamy po śmierci. Kolejna produkcja którą prawdopodobnie większość widziała, ale jeżeli ktoś tego nie zrobił to powinien, choćby dla samego doświadczenia. 9/10

8.JoJo's Bizarre Adventure: Stardust Crusaders - Prawdopodobnie najlepszy Shounen kiedykolwiek. Całe uniwersum JoJo jest czymś koło czego nie można przejść obojętnie. Pierwszy sezon sam w sobie był fenomenalną pozycją, a drugi jest jeszcze lepszy. Pacing serii stoi na horrendalnie wysokim poziomie, postacie to kwintesencja kiczu i epickości. Wszystkie dialogi przesiąknięte patosem do granic absurdu, świetnie wplecione gagi. Must watch mimo dziwnej kreskii w pierwszych odcinkach dla wszystkich fanów japońskiej animacji. Aha i jeszcze muzyka, tak jest świetna. 10/10

9.No game No life - Kolejna seria która wywołuje wiele skrajnych emocji. Wklejam własnyc komentarz na jednej z facebookowych grup: "Tak, mimo wielu niepochlebnych komentarzy pozostaje przy bronieniu NgNl. Nie przypominam sobie żebyśmy mieli w ostatnim czasie satyryczną komedię o ciągłej fabule z jakimś motywem przewodnim. Kreska jest bardzo ładna (pełnia różu i fioletu dodaje uroku), wszystkie patosowe gadki mają sens i składają się na budowę bohaterów, gry oraz ich realizacja stoi na bardzo dobrym poziomie. Ecchi stanowi tylko drobny element żartów, Stefa jest irytująca gdyż w zamierzeniu autora taka miała być (nie ma tyle czasu antenowego żebym policzył to jako wadę). "
Podsumowując jest to jedna z lepszych komedii ostatnich lat a każdy odcinek trzyma strasznie wysoki poziom. 9/10

10.Little Witch Academia - To tylko 26 minut, ale za to jakie ! Przepięknie animowana ova, pierwszy poważny twór studia Trigger, magiczna przygoda która pozwala poczuć magiczny klimat w zaciszu własnego domu. Nie jest to żadna moralizatorska czy mająca głebsze przesłanie produkcja. Ma po prostu bawić widza i być oryginalna. 9/10

http://myanimelist.net/profile/L3SIU Jako że szukam znajomych na mal'u to byłbym zaszczycony zaproszeniem.

L3SIU
Donator
 
Posty: 3
Dołączył(a): 15 wrz 2013, 21:43

Re: TOP 10 ulubionych serii

Postprzez MychaGDP » 24 cze 2014, 11:00

Moje top 10 według MALa, czyli 10/10 oraz 9/10. Kolejność alfabetyczna (chyba :D) Nie będę opisywał dlaczego ta seria 10/10. Po prostu podobała mi się i ma to coś co jest dla mnie ideałem.

1. Clannad (zwykły, After Story) - komu się nie podoba ten z policji (żartuje, jednym się nie podoba innym się podoba. Gusta i guściki);
2. Dragon Ball (zwykły, Z, GT, Kai (oglądam to już po raz enty);
3. Break Blade (filmy, serii nie tykam) - moje pierwsze i ostatnie anime typu Mecha;
4. Shiki - moje pierwsze anime z wapirami czy jakimiś tam stworkami. Wielu się nie podoba, ale nie widząc zbyt dużo anime tego typu tak właśnie jest, że się lubi co zobaczyło się jako pierwsze. Tak jest też z muzyką, przesłuchamy pierw rmx a dopiero później oryginał. Prawda, że rmx jest dla nas lepszy?;
5. Little Busters - przyjemne anime, ciepły letni klimat, aż chce się tam być z nimi i pograć w baseball. :);
6. Mirai Nikki - wtedy byłem nie wymagającym widzem. Podobała mi się fabuła;
7. K - teraz oceniłbym na 6, ale ocen się nie zmienia ;);
8. Kami nomi zo Shiru Sekai - wielbie ten humor. Szkoda, tylko że anime opiera się na tych duszach i boginiach. Gdyby nie było tam takich problemów typu coś uciekło, trzeba złapać. Powinien robić sobie challenge accept, niczym Barney Stinson z How I met your mother;
9. Accel World - cycki;
10. Tutaj dam parę tytułów. Najlepszym tytułem stąd jest: Wolf's Rain, Kanon, Death Note, Air, Sola, Myself;yourself;

Miałem nie opisywać, a jednak. :D Nie czytałem czego tu napisałem.
Mój MAL: http://myanimelist.net/animelist/MychaGDP

MychaGDP
User
 
Posty: 87
Dołączył(a): 25 lip 2013, 15:34

Re: TOP 10 ulubionych serii

Postprzez tsukuyo » 1 lip 2014, 20:57

Kolejności losowa:
1. Gintama - najlepsza komedia jaką widziałam.
2. Dragon Ball - pamiętam jak z podwórka się uciekało do domu żeby obejrzeć na RTL7 odcinek, wiele mnie nauczyła ta seria.
3. Beelzebub - kupa śmiechu, uwielbiam dobre komedie.
4. Chuunibyou demo Koi ga Shitai! - wspominają się czasy gimbazy w pozytywnym znaczeniu tego słowa.
5. Fairy Tail - wspaniałe postacie, świetne wątki, nie było odcinka, który by mnie znużył.
6. Death Note - klasyk, chyba najlepsze anime w swoim gatunku.
7. Angel Beats! - wzruszające, ze świetną fabułą, nic dodać nic ująć.
8. Kuroko no Basket - jedyna sportówka, która mnie nie znudziła.
9. Shingeki no Kyojin - za fabułę i klimat.
10. Kaichou wa Maid-sama - za Usui'a :oops:

tsukuyo
Redaktor
 
Posty: 113
Dołączył(a): 11 lut 2014, 09:59

Re: TOP 10 ulubionych serii

Postprzez Miyotan » 2 lip 2014, 18:32

W sumie to oceniam według mojej aktualnej opinii, bo na niektóre anime podane w liście miałam kiedyś straszną fazę, ale to z czasem się osłabiło i przeszło na inne serie.

1. Magi: The Labyrinth of Magic - Kocham magię ukazaną w tym anime, rukh są dla mnie cudowniejsze od wszystkich innych magicznych zjawisk w anime, jakie widziałam. Pokochałam pierwszy sezon a drugi jeszcze mocniej. Uwielbiam tu wszystko, od wydarzeń, przez postacie, na przedstawionym świecie i muzyce kończąc.

2. Higurashi no Naku Koro Ni - Oglądałam to anime już dawno, ale strasznie je wtedy polubiłam. Podobają mi się anime-horrory a Higu w tej kategorii stoi u mnie na pierwszym miejscu, szczególnie drugi sezon. Może niedługo odświeżę sobie pamięć i obejrzę znowu niektóre odcinki.

3. Clannad - Piękne, szczególnie druga seria. Najlepszy anime-dramat jaki do tej pory widziałam, który potrafi wywołać u człowieka emocje i sprawić, żeby płakał równocześnie z postaciami na ekranie. Piękna kreska, sountrack, postaci.

4. Puella Magi Madoka Magica - Muzyka, kreska dodająca klimatu, CUDOWNE tła przy spotkaniach z wiedźmami. Niby czarodziejki a jednak niezbyt wesołe, mroczne i posiada dotkliwe zakończenie.

5. Haibane Renmei - Nie zdążyłam się chyba do końca wczuć w serię bo zbyt krótka, ale na pewno mnie urzekła. Coś innego od anime spotykanych na co dzień, ma klimat i nie jest tak wesołe jak na początku mi się wydawało. Dodatkowo motyw "aniołów" ♥

6. Hyouka - Anime lekkie, szczerze powiem, że czasem mnie przynudzało ale jednak uwielbiam je za ten przyjemny spokój, za śliczną kreskę i dobrą muzykę, dających się lubić bohaterów. Szczególnie podoba mi się sposób przedstawiania zagadek oraz wyobrażenia głównego bohatera o zamieniających się w gałęzie włosach Chitandy.

7. Shiki - Do około połowy trochę przynudzało, bo było więcej gadania niż akcji. W tym przynudzaniu jednak są sceny budujące mocny klimat w anime. To on właśnie mnie tutaj urzekł, tak samo jak mroczne momenty, które nie wyglądają jak wyjęte z horroru-parodii. Jest w tym anime jedna z moich ulubionych postaci ever, za co plus, tak jak za oryginalną kreskę i openingi, ale minus za zakończenie, bo nie lubię TAKICH.

8. Hellsing - Anime w sumie niczym jakoś specjalnie nie powala ale ma klimat (odczuwalny nawet w openingu). Wydarzenia dobrze przedstawione, wszystko się ze sobą klei, no i co, jak dla mnie super.

9. Code Geass - W sumie to nie mam już bardzo co tu wstawić więc dam to. Na początku miałam niechęć do tego anime ale im więcej oglądałam tym bardziej mi się podobało. Uwielbiam 2 sountracki z tej serii, słuchałam też często dwóch z openingów, poruszyło mnie zakończenie, które oglądałam już kilkukrotnie.

10. School Days - ZNOWU nie mam co wstawić więc dam jedną z bardziej nienormalnych serii, jakie oglądałam. Mimo wszystko ta wszechobecna w tym anime schiza mi się podobała (szczególnie ostatni ep!), polubiłam jedną z głównych bohaterek i pokochałam dwa z endingów serii.

Miyotan
Donator
 
Posty: 91
Dołączył(a): 25 lip 2013, 16:11

Re: TOP 10 ulubionych serii

Postprzez Posepnyaniolboskiejabstrakcji » 26 lip 2014, 11:18

Klasyfikowanie anime nei ma sensu, jenak są serie które chciałbym wyróżnić :D

Jeżeli ktoś ma inną liste świadczy, to o tym że sie nie zna :D
1 Dragon ball
2 Hunter x Hunter
3 Cowboy bebop
4 Code Geass
5 Clannad
6 Steins Gate
7 Fairy Tail
8 Baccano
9 One Piece
10 Katekyo Hitman Reborn

Posepnyaniolboskiejabstrakcji
User
 
Posty: 17
Dołączył(a): 14 lip 2014, 18:07

Poprzednia strona

Powrót do Ogólnie

cron